Ślub w Gościńcu Dla Przyjaciół - historia Asi i Konrada

Sesja narzeczeńska nad jeziorem

Asia i Konrad.

Asię znam od lat - jest siostrą naszej przyjaciółki Agnieszki. Naszej bo moja żona razem z Agnieszką chodziła najpierw do liceum, potem na studia. Takie papużki nierozłączki. Żona śmieje się, że pamięta Asię gdy była prawie takim dzieckiem jak nasze dzieci obecnie.

Konrad - chłopak, którego poznałem kilka lat temu na wspólnym grillu. Już wtedy zapowiadało się, że są sobie przeznaczeni....

Młodzi postanowi skorzystać z opcji sesji narzeczeńskiej by poznać się z aparatem. Na tej sesji dowiedziałem się o wspólnym zainteresowaniu, które połączyło przyszłą Młodą Parę. Crossfit - bo o tym mowa, stał się też elementem pleneru nad jeziorem, bez którego to nie byłoby to!

Ale od początku - było piękne sierpniowe popołudnie - pamiętam bo lada dzień na świecie miała pojawić się moja druga Córka. Zachód słońca, jezioro, przyroda i Para Narzeczonych. Sesja nad jeziorem zaczęła się niewinnie: zdjęcia w łódce, trochę "przytulasów" i z każdą chwilą Asia i Konrad rozkręcali się coraz bardziej, aż poczuli się całkowicie swobodnie. Energia, śmiech i delikatne, czułe gesty. To wszystko pozwoliło zapomnieć Narzeczonym, o mnie i aparacie. Właśnie dzięki temu mogłem zrobić zupełnie naturalne zdjęcia nad jeziorem, które tak sobie cenię. Nie lubię przerysowanych fotografii, wolę uchwycić po prostu Was! Pamiątkowe zdjęcia Asia i Konrad postanowi wykorzystać jako prezent dla Rodziców na ślubie! Zresztą zachęcam również Was do takiego rozwiązania!

Myślę, że sesja narzeczeńska Asi i Konrada będzie świetną pamiątką, do której będą wracać jeszcze nie raz...

Przygotowania do ślubu

Choć sesja narzeczeńska odbyła się latem, ślub Asi i Konrada miał miejsce w styczniu. Pan Młody przygotowywał się do ślubu i wesela w domu swoich rodziców w Sea Towers w Gdyni. Panna Młoda szykowała się w domu rodzinnym, w Chwaszczynie. To właśnie w domu Rodziców Asi, Konrad pierwszy raz zobaczył swoją wybrankę ubraną w przepiękną suknię ślubną.

Ślub

Miałem okazję fotografować ślub Asi i Konrada w XIII wiecznym kościele pod wezwaniem Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Chwaszczynie. Ten niewielki, lecz dzięki swojej bogatej historii, zabytkowy kościół był idealnym miejscem do zawarcia związku małżeńskiego.

Ceremonia ślubna w kościele przebiegła doskonale. Nie zabrakło chwil wzruszenia, śmiechu i radości. Do ołtarza Pannę Młodą prowadził jej Tata - prywatnie Pan Benek - ojj, każdy może zazdrościć Konradowi takich Teściów - zresztą z tego co zauważyłem Asia również świetnie trafiła!

Wesele w sali Gościniec Dla Przyjaciół

Po ceremonii ślubnej w kościele, udaliśmy się na przyjęcie weselne do Wyczechowa, do sali weselnej Gościniec dla Przyjaciół. Ta rustykalna sala świetnie oddawała klimat, na którym, tak wszystkim zależało. Goście weselni bawili się przy dziękach płynących z głośników niezawodnego Dj'a Roberta Jakubka.

Zanim jednak Goście weselni ruszyli na parkiet, Para Młoda zgotowała im nie lada niespodziankę taneczną. Pierwszy taniec zmienił się ze spokojnego walca, w szalony, crossfitowy taniec pełen obrotów, wyskoków i piruetów a wszystko to przy dźwiękach ACDC!

Poza tym na weselu działo się jeszcze dużo niesamowitych sytuacji pełnych wzruszeń i śmiechu, o których nie będę już się rozpisywać, wystarczy tylko zerknąć okiem...

Warto wspomnieć o:

Suknia: Marry-Me

Garnitur: Krawiec Wiśniewski

Makijaż: Kamila Nadolska MUA

Film: Feelsky films

Dj: Robert Jakubek

Miejsce: Gościniec dla Przyjaciół w Wyczechowie

Fotograf: ACfotografia.pl


Ślub w Rezydencji Victoria - historia Julii i Stiana

Przed Wami kolejna cudowna realizacja ślubu!

Julia i Stian to para polsko – norweska. Julia zamieszkała w Norwegii gdy była jeszcze małym dzieckiem. Rodzice Julii od samego początku uczyli ją języka polskiego jak i polskiej kultury. Być może to był jeden z powodów, dla którego chcieli zawrzeć związek małżeński właśnie tutaj. Julia poznała Stiana na kongresie Świadków Jehowy i od tego czasu są nierozłączni…To jest właśnie jedna z tych Par, na którą patrzysz i wiesz, że będą ze sobą na dobre i złe – na zawsze!

Ona -delikatna, wrażliwa o cudownej urodzie

On - zakochany po uszy - zresztą nie ma się co dziwić!

Przygotowania do ślubu w rezydencji Victoria

Ślub i wesele odbyło się na terenie Rezydencji Victoria w Małkowie koło Gdańska. Była piękna złota jesień, pogoda dopisywała. Ceremonia ślubna odbyła się w plenerze. Julia i Stian postanowili przygotowywać się w osobnych apartamentach, dzięki czemu Pan Młody mógł ujrzeć Pannę Młodą dopiero na ślubnym kobiercu. Jednak ja miałem zaszczyt fotografować każde z osobna, gdy jeszcze ich głowy zajęte były dopinaniem wszystkiego na ostatni guzik. Następnie "first look" i cała uroczystość wśród najbliższych - było wzruszająco, rodzinnie i serdecznie!

Ślub w plenerze koło Gdańska

Ceremonia ślubna odbyła się na zewnątrz rezydencji. Stian niecierpliwie czekał na wybrankę swojego serca ze wszystkimi gośćmi. Pannę Młodą do ołtarza poprowadził Tata. Ceremonia ślubna była w formie wykładu, do którego Para Młoda odniosła się z należytym zrozumieniem i powagą. Zobaczcie sami - tutaj wszystko ze sobą współgra - idealna Para, idealni Rodzice, idealne miejsce!

Wesele w Rezydencji Victoria

Gości weselnych powitała pięknie udekorowana sala w z czerwonymi dodatkami. Całość w klimacie glamour. Okrągłe stoły, duży napis LOVE dodatkowo podkreśliły wyjątkowy charakter wesela. Wesela, na którym nie mogło zabraknąć świetnej oprawy muzycznej, którą zagwarantował Dj Piotr Paneczko. Na Weselu nie zabrakło licznych przemów, które niekiedy rozbawiały Parę Młodą oraz Gości do łez. Parkiet był pełny a Goście poza tańcami brali udział w zabawach weselnych i mieli okazję zobaczyć niesamowity pokaz fajerwerków, który zwieńczył pierwsze godziny Małżeństwa.

Jesienna sesja plenerowa w Gdańsku

Młodzi po weselu zostali tylko na jedną noc, w związku z czym mieliśmy ograniczony czas na plener. Jednak pogoda dopisała i nazajutrz mogliśmy zrobić cudowne zdjęcia ślubne w jesiennej scenerii . Z racji, że Para Młoda zatrzymała się na noc w Hotelu Hilton w Gdańsku, od razu udaliśmy się na Stare Miasto. Klimatyczne uliczki, kamienice porośnięte złotymi liśćmi świetnie podkreśliły wyjątkowy czas kiedy Julia i Stian postanowili powiedzieć sobie TAK. Korzystając z okazji wybraliśmy się też na Górę Gradową, skąd rozpościera się piękny widok na panoramę Gdańska. Sesję ślubną zakończyliśmy na plaży pośród spokojnego morza, które w sposób wyjątkowy oczarowało Nowożeńców. Skupieni na sobie zupełnie zapomnieli o locie powrotnym do Norwegii. Kilka godzin później byli już w swoim domu - oficjalnie jako Małżeństwo.

Julio, Stian - dziękuję Wam za zaufanie, które mi okazaliście, jesteście cudowni!

Chcecie więcej takich historii? A może kolejna będzie właśnie o Was?!

Serdecznie zapraszam ;)